sobota, 9 września 2017

Drugie życie starych okien...Recykling....Pracownia...




    Witam wszystkich z bliska i daleka.... 

Jakiś czas temu dostałam te wspaniałe stare okna. Jeszcze raz bardzo dziękuję Irenko. Z jednego powstało lustro nad półkę do pracowni. Tym razem urodził się nowy pomysł. Oczywiście najlepsze miejsce do tworzenia to mój ukochany taras...Mierzenie rysowanie, dopasowywanie elementów no i jest : półka na moje skarby...Maszyna ruszyła z kopyta... W takich szalonych pomysłach musi być natychmiast realizacja...



















                      Tak właśnie wykorzystałam pierwsze      okno....Pokazywałam Wam rok temu...





A tym razem powstała półka do mojej pracowni...Ma przykręcone kółeczka i super można ją przemieszczać... 







Znalazła swoje miejsce, ostatnio robiona walizeczka i oczywiście  segregatory, które pokazywałam wcześniej....





Jest bardzo funkcjonalna i pomieściła dużo skarbów...





Zasypałam Was zdjęciami, ale mam nadzieję, że dotarłyście do końca...Pozdrawiam z mojej "nicianej dziurki"...




                                            Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...



Do szybkiego usłyszenia...


sobota, 2 września 2017

Stare skarby ....Recykling....Dekoracje do pracowni...




        Witam wszystkich z bliska i daleka....



Cała satysfakcja jest z zakupu starych rzeczy z duszą za grosiaczki na " barachołce ". Ostatnie moje zakupy to super koszyk i mała walizeczka... Oczywiście z przeznaczeniem dekoratorskim mojej pracowni...Spokojnie jest jeszcze trochę miejsca...Lubię zmieniać dekoracje...Trochę farby, pomysłu i powstały zupełnie inne przedmioty i cieszą moje oczy...






Tak wyglądał przed nowym życiem...


 A to walizeczka na krawieckie skarby...Schowków nigdy dość...



Chyba teraz trochę ładniejsza....




Wpadło mi również w ręce stare, dekoracyjne żelazko....Trochę uszkodzone, ale szybka naprawa, mycie i już stoi na półce....









                                                 Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...


Do szybkiego usłyszenia...

środa, 30 sierpnia 2017

Kiermaszowe wspomnienie.....Kute żelazko...




           Witam wszystkich z bliska i daleka....

" Czterdzieści jak minęło jak jeden dzień...." Po raz 40 Węgorzewo gościło wspaniałych wytwórców rękodzielników...Niesamowita dwudniowa impreza z muzyką i piosenkami różnych narodowości...Brawom nie było końca....Oby więcej było, takich cudownych chwil...
"I te wspaniałe dwa dni kiermaszowe już za mną...Cudowny czas...Wspaniali ludzie o złotych rękach...Moja pracownia wzbogaciła się o cudowne żelazko do mojej kolekcji, wykonane na moich oczach przez mistrza kowalstwa - Patryka Osińskiego. Zapraszam do foto relacji...



























Oczywiście nie mogło zabraknąć koleżanek ze stowarzyszenia i Anielskiej Szpulki....







                                              Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...



Do szybkiego usłyszenia...

niedziela, 27 sierpnia 2017

Coś z niczego....Recykling...



         Witam wszystkich z bliska i daleka....

Manekin jaki pokazywałam w poprzednim poście był ładnie zapakowany...Pudełko już było prawie na śmietniku, jak przyszedł mi super pomysł na jego wykorzystanie...I tak właśnie powstał pokrowiec do maszyny...Wykonany jest z bardzo starego lnu, ręcznie tkanego, który dostałam od Danusi. Wszystkie koronki zrobione są rączkami mojej koleżanki Irenki ...Guziczki tematyczne to prezent od Anielskiej Szpulki.  Bardzo dziękuję dziewczyny, bo dzięki Wam powstała cudowna rzecz do mojej ukochanej pracowni...Przymocowałam metalowe uchwyty, wyszperane w swoich skarbach. Ułatwiają zdejmowanie obudowy do pracy. Zapraszam do obejrzenia...
















                    Właśnie z tego dużego kartonu powstał...




Tak wyglądał pokrowiec do tej pory...Nie pasował do mojej bajki...



 Mam nadzieję, że mój pomysł Wam się z podobał....


Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...


Do szybkiego usłyszenia...

wtorek, 22 sierpnia 2017

Okna z odzysku....Recykling....Manekin....Prezenty...




           Witam wszystkich z bliska i daleka....


   Miała być relacja z pracowni, ale jeszcze nie wszystko gotowe...        W tak zwanym między czasie zaprezentuję moją nową radość...
Każdy pomysł musi poczekać na realizacje...Dorotko i Marku bardzo , ale to bardzo Wam dziękuje za tak wspaniały prezent...Bolą mnie nogi od biegania po całym domu z tymi oknami...Góra, dół, dół góra i po drodze taras... No i jest pomysł, można realizować...Okna są bardzo stare, myślę, że z przedwojny, są tak piękne, że od razu skradły moje serce...Teraz tylko do roboty...Czyszczenie, malowanie, szklarz...




Większe okno już gotowe...Kilka luster, siatka , drobna dekoracja i znalazło swoje miejsce na klatce schodowej...
Mniejsze czeka na wykończenie...







Kupiłam sobie manekin, długo się do tego przymierzałam...Wpasował się obok okna i cieszy moje oczy...Ten cudowny kwiat zrobiła dla mnie  







Jak kobiecie nie dużo do szczęścia potrzeba....


Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...


Do szybkiego usłyszenia...