Jesień zbliża się małymi kroczkami.... Jedziemy na kilka dni z mężem na zasłużony odpoczynek. Dzisiaj skorzystałam z okazji, że było trochę słoneczka i uwieczniłam na zdjęciach swój nowy pomysł....Ciekawa jestem czy Wam się spodoba ? Wiadomo, że w kolejce czeka zima i moi ogrodowi goście będą głodni i do tego trzeba się przygotować....Co roku dokarmiam sikorki, dzięcioła, sójkę i innych gości. Karmniczek, który wymyśliłam dzisiaj się sprawdził, zagościły w nim na obiadek wróbelki....
To materiały z których powstał.....)))) Znowu coś z niczego... Nakleiłam wydruk z ptaszkiem i polakierowałam, żeby mogły trafić na jedzonko......
Jak pisałam Wam w poprzednim poście, w niedzielę zakończyłam "zabawę" dożynkową w województwie...Tym razem nasz wieniec zdobył wyróżnienie !!!!!
Wystawiając wieniec do konkursów musiałyśmy go podpisać. Nasze dzieło zwieńczał taki oto napis....
Bardzo dziękuję, że jesteście ze mną....
Do szybkiego usłyszenia , gorące mazurskie buziaki ......