Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metamorfoza-niciak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metamorfoza-niciak. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Metamorfoza gazetnika... Pomocnik krawiecki...



   Witam wszystkich z bliska i daleka....


#zostańwdomu....To hasło powoduje u mnie różne chwile...Czasami smutne , czasami radosne...Jestem z Wami od ośmiu lat i bardzo Wam dziekuję, że do mnie zaglądacie... Te osoby , które mnie znają wiedzą, że rękodzieło to moja pasja, a pasja to moje życie...Moja pracownia - "niciana dziurka" bo taką nazwę kiedyś otrzymała, jest moim oczkiem w głowie. Cały czas ja udoskonalam, aby czas spędzony na szyciu sprawiał mi przyjemność. Tym razem ze starego gazetnika, kupionego kiedyś na wyprzedaży, powstał pomocnik krawiecki... Len, ręcznie robione koronki przez moją koleżankę Irenę, tasiemki i trochę pomysłu i jest gotowy... Zapraszam do obejrzenia...







  Doszyłam do środka kieszonki, żeby był funkcjonalny w wykorzystaniu...






A tak wygląda w całej krasie...Mała rzecz a tyle radości...


Dziękuje za uwagę i komentarze...

Wasza obecność jest wspaniałym motywem do kolejnych prac...



Do szybkiego usłyszenia...

wtorek, 1 marca 2016

Mała podręczna niciarka, zawieszka z serduszkami....


           Witam wszystkich z bliska i daleka....

Jak jeszcze nie macie dość moich pomysłów, to zapraszam do obejrzenia...Podczas szycia zawsze muszę mieć pod ręką nici, których używam. Do tej pory był to zwykły koszyczek z bałaganem...





Byłyśmy, któregoś dnia z    na " barachołce" i oczywiście znowu nakupiłam za grosze, różnych skarbów, aby im dać nowe życie....Koszyczek z uchwytem jest teraz podręczną niciarką....Trochę farby akrylowe, dekoracji i gotowe....



U mnie też zawitało trochę wiosny...Dostałam cudowne tulipany szyte przez   .....Jeszcze raz bardzo dziękuje.....








Mała rzecz a bardzo mnie cieszy...Może podczas szycie nie będzie tak wyglądał, ale po robocie na pewno tak....


Powstała kolejna sercowa zawieszka....Tym razem drewniano- wiklinowa...Drewniany napis, trochę serduszek i gotowe...










"Barachołkowe" skarby będę pokazywał po nadaniu im nowego życia....


Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...



Do szybkiego usłyszenia...

wtorek, 23 grudnia 2014

Prezentowe niciaki - igielniki, życzenia i prezenty...


       Witam Wszystkich z bliska i                              daleka.....

Ja wiem, że to jest świąteczne szaleństwo, ale u mnie tym razem nie dekoracje świąteczne. W tym roku większość prezentów dla rodziny i przyjaciół to moje prace rękodzielnicze. Z koszyczków wiklinowych powstały z dwa igielniko - niciaki.  Takie małe podręczne schowki na igły i nici. Do dekoracji wykorzystałam ręcznie robione, przez   guziczki ceramiczne. 



















Powiększyła się również moja kolekcja naparstków. Alu dziękuję za cudowne prezenty, ciepłe myśli i za to, że jesteś.....Greckie naparstki i  papirus z certyfikatem to prezenty jakich się nie spodziewałam... KOCHANA JESTEŚ.....





Wiecie same ....Każdy ma jakiegoś bzika , każdy jakieś hobby ma... U mnie to są naparstki... Dostałam od koleżanek ze stowarzyszenia również kolekcjonerskie skarby... Dziękuję Krysiu i Marlenko, za te cudowne zdobycze.... JESTEŚCIE WSPANIAŁE, ŻE PAMIĘTACIE O MNIE....





 







Świąt białych, pachnących choinką,
skrzypiących śniegiem pod butami,
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
pełnych niespodziewanych prezentów.
Świąt dających radość i odpoczynek,
oraz nadzieję na Nowy Rok,
żeby był jeszcze lepszy niż ten,
który właśnie mija.
Życzy ULENCJA....






Dziękuję za Waszą obecność.....
Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...


Do szybkiego usłyszenia w Nowym Roku 2015.....



piątek, 27 czerwca 2014

Kolejna metamorfoza - niciaka i pudełka po butach....




Witam wszystkich z bliska i daleka....)))))
   
 Tak szybko uciekają mi dni, że nawet nie wiem kiedy. Poniedziałek i już znowu piątek...Pogoda mnie nie rozpieszcza...Leje i zimno... Wspominałam Wam kiedyś, że będę robić tarasowy kącik i tak mnie to pochłonęło, że koniec świata. Była by końcówka z urządzaniem ale deszczowe dni to opóźniają.  Dzisiaj jeszcze nie taras...
Jak wiecie metamorfozy to jest to co bardzo lubię. Powstało pudełeczko na chusteczki oczywiście z wykorzystaniem zwykłego kartonu, bawełny i koronek...





Powstała metamorfoza kolejnego niciaka, który wyszperała mi na "barachołce" 


Oczywiście ponownie wykorzystałam gliniane pomysły stworzone przez 
Bardzo Ci dziękuję za wszystko...Czas jarmarkowy był super....

Tak wyglądał przed metamorfozą...



Teraz prezentuje się tak.....Juta, koronki, elementy gliniane i jest to co lubię...




Dzisiaj krótko, muszę kończyć swoje nowe miejsce na ziemi, czyli zadaszony tarasik...Za kilka dni postaram się Wam pokazać...



Super, że wytrwałyście do końca....


Dziękuję za Waszą obecność.....
Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...
Do szybkiego usłyszenia...
Miłych cieplutkich i twórczych dni.......

Serdecznie pozdrawiam wszystkich....






wtorek, 27 maja 2014

Metamorfoza - niciak i różności.....



Witam wszystkich  z bliska i daleka...


Mam ogromne zaległości w blogowaniu, ale złośliwość rzeczy martwych....Miesiąc nie miałam "kompa", po prostu umarł śmiercią naturalną i niestety wszystkie moje dane diabli wzięli...No cóż, teraz to już historia, ale nerwów było co niemiara...Nauczka na przyszłość, żeby zapisywać wszystko co się tworzy.

Zrobiłam sobie małą  podwójną przyjemność. Kupując kawę wybrałam ją tak na prawdę dla opakowania. Ta cudna drewniana beczułka może mieć różne zastosowanie...Tym razem została osłonką do kwiatka w mojej pracowni . Zobaczcie same jak się super prezentuje.







Ostatni czas był u mnie bardzo gorący i nerwowy. Sześć tygodni wyczerpujących ćwiczeń na  rehabilitacji, kiermasze świąteczne, cudowne święta i najważniejsze :
szukanie sponsorów na autokar ( czyste szaleństwo !) wreszcie wspaniały
wyjazd z koleżankami i kolegami ze stowarzyszenia z naszym spektaklem plenerowym " DROGA " o którym Wam pisałam. Tym razem to było wspaniałe wydarzenie, grałyśmy na Parrowych Wieczorach Teatralnych w Ustrzykach Dolnych w Bieszczadach..... Bagatela... Tylko 670 km w jedną stronę. Dla takich chwil warto żyć...Było super....Nie myślałam, że  aktorstwo amatorskie tak mnie wciągnie.....Super grupa która daje wszystko z siebie. Ale pod okiem cudownych reżyserów to tak właśnie się dzieje...Dziękuję Graża i Tobie Adaśku...Myślę, że to nie ostatnie moje szaleństwo pod waszymi skrzydłami kochani....




Mam nadzieję, że pamiętacie jeszcze moje pomysły związane z pracownią. Dzisiaj chcę pokazać metamorfozę starego jak świat "Niciaka", którego mam dzięki Anielskiej Szpulce. To ona mi upolowała na "barachołce" kilka super rzeczy. Będę je pokazywała sukcesywnie.
Był bardzo zniszczony teraz dostał drugie życie...Oczywiście wykorzystałam swoje ulubione materiały: jutę, bawełnę i oczywiście koronki. Guziczki ceramiczne pojawiające się na zdjęciach, to rękodzieło  Anielskiej szpulki ....To ona dla mnie je wykonała.














A tak wyglądał przed zmianami.....Nie pachniał jak Chanel No 5....Była obowiązkowa kąpiel.










Oczywiście nie morze zabraknąć ceramicznych skarbów krawieckich, które wykonała dla mnie  Anielska Szpulka. Bardzo serdecznie dziękuję za wszystko....






Super, że wytrwałyście do końca....



Dziękuję za Waszą obecność.....
Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...
Do szybkiego usłyszenia...
Miłych cieplutkich i twórczych dni.......


Serdecznie pozdrawiam wszystkich....