czwartek, 12 września 2013

Wspominkowo i przeróbkowo....



Witam wszystkich z bliska i daleka....)))))


Lato...lato i po lecie....

 Wspomnienia urlopowych chwil pozostały na takie dni jak dzisiejszy....Leje jak z cebra i żal psa wypuścić w taką pogodę.
Wiadomo, chwile spędzone nad morzem nie mogły się obyć bez zbierania bursztynów i innych skarbów, które morze wyrzucało na piaszczystą plażę. Chomikowy charakter nie pozwolił mi przechodzić obojętnie obok takich wspaniałych skarbów.... Z każdego naszego pobytu  na plaży mój M tachał reklamówki mokrych patyków... Na pytanie - czy już dość ? Odpowiadałam, że nie wiem co jutro morze przyniesie....))) Patyki są cudne, wypłukane, gładziutkie, niektóre wyglądają jak kamienie. 
Natychmiast moja wyobraźnia zadziałała, co można z nich wyczarować...



Bursztynowa naleweczka już się robi, na różnego rodzaju dolegliwości....








Zimowe wieczory są długie i na pewno coś z nich  wspaniałego powstanie...Nie obyło się bez ewakuacji moich skarbów. Oczywiście moja przyjaciółka musiała podczas pobytu u mnie, trochę zarekwirować, już tak jest między nami...Podział musi być.

Jakiś czas temu w moim ulubionym sklepie kupiłam wybrakowaną półeczkę,  zupełnie nie z  mojej bajki. Trochę farby, pracy, uchwyciki metalowe, grafiki i powstała nowa szkatułeczka z szufladkami do "nicianej dziurki TUTAJ " na krawieckie skarby. Same Wiecie, ile tego się gromadzi jak się coś tworzy...

Dobrze, że cyknęłam zdjęcia jak było słoneczko.....))))) Dzisiaj by się  nie dało zrobić.






Tak wyglądała przed zmianami, podrapana, bez uchwytów, taka zupełnie nie pasująca do mnie i mojej pracowni.



 
Wiecie, że uwielbiam przeróbki i wszelkie zmiany. I tak właśnie się dzieje teraz w  "nicianej...". Zmiany, zmiany, jak skończę to pokażę w całości....



 
Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...


Miłych, cieplutkich, kreatywnych i już niestety  jesiennych dni....                        
Zmykam do roboty, w niedzielę mam dożynki powiatowe w mojej miejscowości i mamy dużo roboty z koleżankami ze Stowarzyszenia....

Do szybkiego usłyszenia....  


40 komentarzy:

  1. Idealna mini komódka do krawieckiego kącika:) Piękne grafiki. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia ze zmian:))
    Pogody na dożynkowej imprezie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie ją przerobiłaś, a o nadmorskie skarby mozemy być spokojne. Przyjemnej zabawy i pogody na dożynkach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna przeróbka , ciekawa jestem co wymyślisz z nadmorskich skarbów.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna przemiana!
    Nie dziwię, że nie mogłaś przejść obojętnie obok morskich skarbów:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ulencjo ja chylę glęboko czoło przed tobą dzisiaj byłam u ciebie w pracowni co ja będę pisać - piękne a wspaniałe to też mało powiedziane - nie wiedziałam że jesteś tzw. chomikiem zupełnie jak ja każda pierdułka mi się przydaje mój mąż ma ze mną trzy światy z tego tytułu ale potem nie narzeka jak jest wykonane coś - wiesz moja synowa przywiozłą mi w tym roku pół siatki muszelek i też coś muszę z nich zrobić ale tych bursztynów to ci zazdroszczę a przeróbka jest wspaniała - pomysłów ci nie brakuje miłego jarmarkowania oraz słonecznego weekendu buziaki ślę Maria

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowna! Mi tez by sie taka przydala:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się zaszyjesz w swojej dziurce z bursztynową naleweczkę, to nawet nie zauważysz, ze znowu jest lato:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, razem będzie weselej to przetrwać....

      Usuń
  8. Pięknie przerobiłaś te szufladki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem nie było to proste, ale się udało trochę zarekwirować.Pa do niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skrzyneczkę przerobiłaś koncertowo:) Dobrej pogody na dożynki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty to jednak zdolna jesteś, skrzyneczka wyszła rewelacyjnie, jest nie do poznania!!!
    nigdy nie piłam nalewki bursztynowej :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Przywiozłaś piękne wspomnienia i mnóstwo ciekawych darów morza.Na pewno wyczarujesz z nich coś interesującego.Skrzyneczka teraz jest piękna "niciana":)
    Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uleńko piekne skarby a szafeczka urocza:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Szafeczka w Twojej wersji dużo ładniejsza jak zwykle piękne transfery:)Kijki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Krásna premena šuplíkovej poličky
    JANA

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna przemiana!!!U nas niestety też leje!!!Mam nadzieję,że ta deszczowa aura szybko minie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Seguro que los cambios quedan estupendos.
    Muchas gracias por la felicitación a mi madre.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń
  18. Seguro que los cambios quedan estupendos.
    Muchas gracias por la felicitación a mi madre.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń
  19. Seguro que los cambios quedan estupendos.
    Muchas gracias por la felicitación a mi madre.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham bursztyny. Szafeczka śliczna, chyba "ściągnę" pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przemiana szafeczki , przepiękna, mebelek bardzo oryginalny !!!
    A pamiątki z wakacji uwielbiam !!!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. W liceum robiłam z takich patyków, rzemyków, orzechów, pestek - "indiańskie" naszyjniki :))). Świetnie zrobiłaś tę komódkę, grafiki super dobrane!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pracowita z Ciebie kobieta, zawsze to będę powtarzać i bardzo, bardzo zdolna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoje czarodziejskie sztuczki i szafeczka jak marzenie! Każda z nas taka by chciała :)
    Pozdrówko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne te patyki i bursztyny, a dlaczego ja nigdy bursztynów nie mogę znaleźć :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uleńko, gdzie Ty to wszystko mieścisz??? :)))całuski

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak Ciebie znam,to już nie mogę się doczekać,co za cuda zrobisz z tych patyków

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowności...podziwiam :)
    Posyłam moc ciepłych wrześniowych pozdrowień! Uściski.

    Peninia*
    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeróbka szafeczki cudna:) Za morskimi klimatami tęsknie:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  30. WOW ... cudowna metamorfoza szafuni !!!
    Te transfery ... jejku ! Oglądam i podziwiam !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U Ciebie jak zwykle cudowności. Podziwiam. Mnie też ostatnio zagnało nad morze i też wróciłam z siatką patyczków, a właściwie płaskich deseczek różnej wielkości. Długie wieczory - przybywajcie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ulencjo droga. Fantastyczna ta szafeczka! A ja sobie te same grfiki wydrukowałam, tylko nie wiem jeszcze gdzie je umieszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciebie nawet pogoda nie postraszy , ciagle cos przerabiasz , odnawiasz , morskie skarby wyglądaja imponująco i mogę sobie tylko wyobrazic co z nich powstanie , slicznie ozdobiłaś komódkę bardzo mi sie podoba , pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  34. O tak, bursztyny kojarzą mi się z nalewką. Niech będzie na zdrowie.
    Kurczę, że nie wypada mi zrobić zdjęcia Twojemu sobowtórowi z pociągu:). Wypisz, wymaluj Ty, Uleńko.
    Pozdrawiam ciepło*

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem ciekawa co też zmieniasz w tej już i tak doskonałej "nicianej dziurce" ???

    OdpowiedzUsuń
  36. Piekne morskie skarby. Bursztynu nie znalazłam...właściwie nie szukałam:)) O patyczki łatwiej, więc też trochę przytargałam do domu. Do dekoracji, może wianków z pewnością się przydadzą.
    Dawno tu nie zaglądałam....jak ten czas ulatuje..... Podoba mi się ściereczkowa sukienka, jest śliczna.
    Pozdrawiam i życzę zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń

Super, że zaglądacie do mnie ... bardzo dziękuję za komentarze . Pozdrawiam...)))) Ulencja