poniedziałek, 9 lutego 2015

Świat w lepszym świetle....Klosze do lampki nocnej....Pudełko na chusteczki...






Witam Wszystkich z bliska i daleka...

Szaro, buro za oknem, to trzeba sobie rozjaśniać świat sztucznym światłem....
Powstały dwa klosiki do lampek nocnych z moją ulubioną grafiką.
Mała rzecz a cieszy...Taki drobiazg a zmienia zupełnie wygląd klosza. Wiecie jak to jest....Szewc bez butów chodzi...Tak właśnie jest ze mną.
Co zrobię "chustecznik" to pójdzie w świat...Ale mam nadzieję, że kolejny to już zamieszka u mnie...













Dzisiaj króciutko, bo robota goni robotę, a po takiej przerwie to jest co robić....


Dziękuję za Waszą obecność.....
Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...



29 komentarzy:

  1. Uleńko jak oporządzisz pudełko od zapałek, to na pewno będzie to najpiękniej na świecie. Klosz świetny, ale chusteczniki to marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Goni goni :-) cudne te abażury i pudełka Twoje to poezja !!! Buziaczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super... a że szefc bez butów to norma ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja chciałabym zobaczyć to pudełko od zapałek, bo to co pokazujesz ciągle zachwyca starannością. Jak Ty to robisz...
    Serdeczności. : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu poezja!:) A szewca znam doskonale...

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne klosiki, zdolna jesteś, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Klosiki prześliczne! A chusteczniki wcale się nie dziwię, że wyruszają w świat sama taki bym chętnie u siebie widziała :)
    Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te klosiki i masz racje coś trzeba zrobić z ta szarością. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne klosiki :) uwielbiam klimat u Ciebie :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze te klosze, znów pięknie wykonane:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny chustecznik, bardzo ładnie wykonany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne wdzianko i chustecznika i lampy!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem wielką fanką Twoich prac:)) Zachwyca wszystko technika i dokładność wykonania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet nie wiesz jak bardzo "paryskie" są Twoje lampki :)) Aż zachciało mi się pomęczyć ze swoimi abażurami, by tchnąć w nie nowe życie ;)) Tylko,efekt raczej nie będzie murowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcale sie w Twoim przypadku nie dziwie, ze "szewc bez butow chodzi", takie ladne rzeczy zapewnie od razu rzucaja sie w oczy i ani nie spojrzysz a juz ich nie ma...:)
    A jest na co popatrzec, oj jest...

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładne prace! Zazdroszczę talentu!
    Pozdrawiam i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo piękne:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zwykle nadziwić się nie mogę Twojej wrażliwości i sprawności artystycznej,cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie ozdobiłaś i klosze i chustecznik. Jak zwykle ta ciepła kolorystyka urzeka:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przy tak ślicznych klosikach na lampkach od razu robi się miło i ciepło na duszy.
    Zwłaszcza gdy za oknem szaro-buro:(
    Piękne klosiki jak i chustecznik. A z tym "szewcem bez butów", również mi coś wiadomo na ten temat:)
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie ozdobiłaś lampki, bardzo mi się podobają, chustecznik też. Pozdrawiam serdecznie. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne te klosze, zawsze podziwiam precyzję wykonania wszystkiego, co tworzysz:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne i eleganckie klosze, chustecznik tez mi sie marzy, Twoj jest wyjątkowy :) pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie, w zeszłym tygodniu tez powstał u mnie klosz, a nawet cała lampa, Asia
    Iglanitkaraczekpara.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  24. śliczny abażur:) Zapraszam do kącika czytelniczego u mnie na blogu. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  25. Klosiki wyglądają cudnie:) Jestem pod wrażeniem wspaniałych pomysłów:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  26. Grafika i wykończenie ta ozdobną taśmą cudne. Zwykły klosz stał się wyjątkowy! Ja mam podobnie z chustecznikami. Teraz jeden został w domu tylko dlatego, że przyszedł nierówno wykonany od stolarza więc nie nadawał "do ludzi". Trochę go podratowałam, pomalowałam i został u mnie. Pozdrowienia Ulu. dziękuję, że do mnie zaglądasz:)

    OdpowiedzUsuń

Super, że zaglądacie do mnie ... bardzo dziękuję za komentarze . Pozdrawiam...)))) Ulencja