środa, 23 listopada 2016

Ściereczki kuchenne...Kiermasz MM...



        Witam wszystkich z bliska i daleka....

Ściereczka kuchenna w innym wydaniu, czyste szaleństwo...Super dekoracja...Troszkę powrót do babcinych czasów...Wspomnienie dzieciństwa...













To już po raz piąty mogłam gościć w tak dostojnym miejscu... Pałac Prymasowski w Warszawie, kiermasz gazety Moje Mieszkanie to magiczne miejsce ludzi z pasją...Było wspaniale ...Oczywiście jak zawsze razem z   i jej cudnymi myszkami. Spotkania w realu z koleżankami blogowymi to chwile nie do opisania...Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe słowa...Zapraszam do krótkiej foto relacji....








Spotkanie po tylu latach blogowej przygody z Asią z greencanoe było wielką przyjemnością...






Takie chwile mogły by trwać i trwać....

Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...
Pięknych jesiennych dni życzę...

Do szybkiego usłyszenia...




21 komentarzy:

  1. Peças muito bonitas para ofertas de Natal.
    Um abraço e continuação de boa semana.
    Andarilhar

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie Uleńko, że Twój dom to Kraina Marzeń. Każdy elemencik cudowny, dopieszczony. Bajka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Urzekająca ściereczka i bardzo trafne zdanko na niej,nawisem mówiąc może dotyczyć wielu aspektów naszego życia.Widzę Urszulo,że wyglądasz kwitnąco,co to oznacza? no chyba tylko jedno,szczęśliwą kobietę.Tak trzymać.Brawo TY.Zapewne czułaś się Tam jak ryba w wodzie.Nie dziwi.Taka atrakcja,takie spotkania uskrzydlają.Pozdrawiam serdecznie Alicja

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajne ściereczki :D Zwłaszcza te na wieszaczku :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ściereczki mnie urzekły! Wyglądają cudownie! Szczególnie na tym pięknym wieszaku! Gratuluję kolejnej udanej imprezy, zazdroszczę Wam spotkania, pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam takie ściereczki z domu mojej babci.Były haftowane.W łazience wisiała z napisem"żywa woda zdrowia doda".Dzięki Tobie wróciłam w Babcine progi.Są śliczne.I ta twoja porcelanka,nie mogę od niej oderwać oczu,,cudo po prostu cudo.Działaj dalej i nieś radość,nam maluczkim,którzy nie mają magicznych rączek.Pozdrówka Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko śliczne niech ta chwila trwa zostają jednak wspomnienia i spotkania wkrótce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak strasznie żałuję, że nie mogłam tam być :-(. A ściereczki boskie i praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też ogromnie żaluję, że nie mogłam tam być. Za to jutro idę nacieszyć oczy pięknymi jedwabiami, bo zaczynają się targi jedwabiu w Lyonie. Oby było można robić zdjęcia! Pozdrawiam Cię cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham "babcine" ozdobne ściereczki kuchenne! Gdy będę miała wymarzony domek z dużą kuchnią to z pewnością podobna u mnie zawiśnie... Teraz w blokowej mogę tylko pomarzyć.
    Zazdroszczę wizyty w Pałacu Prymasowskim, oglądania tylu pięknych prac i spotkań z blogowymi koleżankami.
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne wspomnienia i te "babcine" i te kiermaszowe :)
    Pozdrawiam :) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne ściereczki, zachwyciłam się. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie ściereczki:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Maravilloso todo. Felicidades.
    Un beso desde España

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne ściereczki. Spotkanie w takim miejscu z blogowymi koleżankami to wielka przyjemność . Widać że było super. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  16. Po prostu bajeczne te ściereczki.
    pozdrawiam cieplutko
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyjątkowe miejsce i świetna impreza! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. przepiękne te wszystkie ozdóbki naprawdę piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczne te ściereczki i nie tylko :) wszystko genialne i aż czuję świąteczny klimat :)

    OdpowiedzUsuń

Super, że zaglądacie do mnie ... bardzo dziękuję za komentarze . Pozdrawiam...)))) Ulencja