Witam wszystkich z bliska i daleka....
Godzina, goni godzinę.....Poniedziałek i już piątek...I dobrze i źle...
Dopiero szykowałam się do Warszawy na spotkanie blogerek z pasją z MM a tu już trzeba szykować się do świąt. Już dzisiaj mam postanowienie noworoczne, może za szybko, ale ja naprawdę muszę zwolnić...Tym razem nie tylko obiecuje, ale tak musi być...Potrzebuje trochę czasu dla siebie...Wszystko ważne ...Jarmarki , Stowarzyszenie , dzieci , wnuki, a gdzie w tym wszystkim ja i moje zdrowie...Ale na razie się dużo dzieje...
Powstał nowy komplet stołowy z pięknej bawełny w krateczkę, koszyczek na chlebek, podkładki pod sztućce i obrączki do serwetek.... Jak na zawołanie przy robieniu zdjęć wyszło na kilka chwil słoneczko....
W Warszawie na kiermaszu spędziłam cudowne chwile w towarzystwie blogowych koleżanek... Anielskiej Szpulki , Joanny , Ewy z Przytulnego domu , Agaty.
Atmosfera była super...Agatko bardzo dziękuje za cudowną niespodziankę....Dziękuje redakcji MM za tak wspaniałą organizację, mam nadzieję, że kiermasz na stałe wpisze się w kalendarz imprez świątecznych... Takich chwil się nie zapomina i dla takich chwil warto żyć....
Atmosfera była super...Agatko bardzo dziękuje za cudowną niespodziankę....Dziękuje redakcji MM za tak wspaniałą organizację, mam nadzieję, że kiermasz na stałe wpisze się w kalendarz imprez świątecznych... Takich chwil się nie zapomina i dla takich chwil warto żyć....
Kiermasz na wieczorze Wileńskim w stowarzyszeniu oczywiście z Anielską Szpulką.
Witam nowych gości.....
Dziękuję za komentarze i odwiedziny...
Do szybkiego usłyszenia...
Miłych jesiennych i twórczych dni.......
Serdecznie pozdrawiam wszystkich....




